|
Powrót
Oceniam drugi blog Sary: http://gilderoylockhart.mylog.pl
Pierwsze wrażenie: „Wow!” - tym razem wydało się z głębi moich myśli. Ja tu wchodzę na Gilderoya i myślę sobie, że zastanę kolejny szablon w stylu tego, co masz na Samancie, a tu jednak zaskoczenie, że szablon jest całkiem nowoczesny. Jasność bije od niego i mnie ogarnia. Super! :) Wielki napis zawierający imię i nazwisko bohatera bloga nie daje zapomnieć o tym, gdzie się znajduję. To mnie trochę przeraziło po czasie. Ale zakochałam się w blond dzieciątku pośrodku nagłówka, więc na mojej twarzy ukazał się wielki uśmiech. Ponadto sowa rzuciła mi się w oczy. Ostatnio lubię sowy. Mam nawet własną na rzemyku :) Dobra, daję Ci 5/5 pkt i już.
Kompozycja notek: Mamy tutaj jak najbardziej zachowane akapity i dialogi, więc nie ma się do czego przyczepić. Ważniejsze części opowiadania są oddzielone od siebie jedną linijką, co sprawia, że tekst jest wyraźniejszy. Ogółem nic mi się nie zlewa, więc jest w porządku. Litery nie leżą jedna na drugiej, a także poszczególne wersy są w pewien sposób od siebie odległe, więc tym bardziej są widoczne. Aczkolwiek nie za bardzo podoba mi się takie designerskie tło pod notki. Wygląda trochę jak tapeta na ścianie w domu. Lepiej – według mnie – byłoby, gdyby to tło było po prosty zgniło zielone bez tych czarnych wzorków – takie matowe, można powiedzieć. Z drugiej strony ogólnie pasuje to do szablonu. Hm... trudna sprawa... Cóż, ostatecznie stawiam 8/10 pkt.
Treść notek: Ciekawie, ciekawie... Nie spodziewałam się! Myślałam, że będzie tandetnie i z każdym kolejnym wyrazem będę dostawać białej gorączki, bo nie cierpię Gilderoy'a Lockharta, ale okazało się, że jest on małym chłopcem i nie zdążył jeszcze zgłupieć, więc jest w porządku. Dobrze, że się automatycznie nie uprzedziłam do Twojego bloga, bo byłoby nieciekawie. A jest bardzo przyjemnie :) Zgrabna treść, wciągająca. Jest mnóstwo wątków, które napędzają akcję i sprawiają, że człowiek się nie nudzi, mam na myśli problemy w rodzinie Lockhartów, o których nie napiszę, żeby nie spoilować, bo może ktoś będzie chciał przeczytać tego fanficka, a także wewnętrzne przeżycia małego Gilderoy'a. Ponadto ukazuje nam się pewna tajemnica skrywana przez matkę chłopca, co również zachęca, jednak nie jest ona wyjaśniona, o co bardzo proszę, bo jestem w to wciągnięta! Masz 10 pkt. Ponadto używasz fantastycznych porównań. Zabiłaś mnie paroma, np. „zakręcony jak słoik ogórków na zimę” lub „a wytwórca różdżek biegał po swoim sklepie jak nakręcony pingwin”. Do tego masz prawdziwy talent! Niestety tym razem raziły mnie powtórzenia. Było ich parę. Może nie zastraszająco dużo, ale pojawiały się głównie w przypadku spójników. Zatem za część ze słownictwa mogę dać Ci jedynie 3 pkt. Nawiązując teraz do tego, co napisała Rowling na temat Gilderoy'a, o jego dzieciństwie było niewiele, a wręcz nie przypominam sobie, żeby cokolwiek o nim było. W internecie również nie odnalazłam żadnych informacji. Jednak to, że uczęszczał do Hogwartu, jest pewne. Mam nadzieję, że umieścisz go w Ravenclawie. Napisałaś, że jego mama tam była. Syn pewnie pójdzie w jej ślady. Ale szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego Rowling go tam umieściła... Chociaż jako mały chłopiec z Twojego opowiadania wydaje się być naprawdę mądrym dzieckiem. Może ona też go tak sobie wyobraziła, a później sprawiła, że stępiał. Chociaż z drugiej strony do tego, by wyciągać z ludzi ich wspomnienia i ukrywać się przez parę ładnych lat, potrzeba sprytu i bystrości. OK, na tym zakończę. Otrzymujesz 23/25 pkt.
Poprawność: Auć! Poprawność kuleje i to niewiarygodnie. Nie rozumiem, jak możesz robić tyle błędów interpunkcyjnych i językowych. Tym razem było ich naprawdę dużo. Nieraz przeredagowywałam całe zdania, żeby było poprawnie. Za interpunkcję i poprawność językową daję Ci po 2 pkt. Z ortografią było lepiej. Zdarzyło się parę miejsc, w których napisałaś łącznie lub rozłącznie, czyli na tej samej zasadzie co u Samanty, jednak to już tak nie raziło. Za to odejmuję Ci jeden punkt. W sumie masz 8/15 pkt. Szablon: Jak napisałam na początku, było „wow!”, co znaczy, że szablon mnie poruszył, jednakże nie do końca o to tu chodzi. Po czasie spadł mi poziom cukru i ukazało mi się to, za czym nie przepadam albo raczej to, co po czasie zaczęło mnie irytować. Rozpocznę jednak od pozytywów. Podoba mi się ogólna kolorystyka. Zawsze lubiłam zgniłą zieleń i kolor beżowy, toteż pod tym względem masz 1 punkt. Kolejny punkt zdobywasz za cudne kamieniczki na obrazku nagłówkowym, które zachwyciły mnie do granic możliwości. Do tego dopisuję również małego blondynka, choć na początku byłam pewna, że to dziewczynka. Jednak jak wspominałam przy „pierwszym wrażeniu”, sprawia, że od razu się uśmiecham, więc nie ważne, czy to chłopiec czy panienka. Następnie będę mieszać trochę pozytywy i negatywy, toteż po czasie zobaczymy, co z tego wyniknie. Otóż, na początku podobał mi się napis z imieniem i nazwiskiem głównego bohatera oraz takie odblaski i błyski, jakby patrzyło się w słońce. Jednak jakiś czas później zaczęły mnie one męczyć i przez to odebrało mi to radość patrzenia na cały szablon. Przyznam, że do czasu aż nie przeczytałam notek, miałam przygotowaną inną zawartość dalszego uzasadniania moich sądów do tego działu, jednak okoliczności się zmieniły. Myślałam, że ten blondyn po prawej to właściwy Gilderoy i chciałam przyczepić się do tego, że na tym zdjęciu nie ma Kennetha a jest Simon, przez co miałam dać Ci 3 pkt, lecz tu się okazało, że owszem, pan po prawej ma na imię Gilderoy, ale jest ojcem głównego bohatera. Chyba się nie mylę, prawda? W związku z tym, daję Ci 4/5 pkt. Oczywiście odjęłam punkt za denerwujące odblaski i napis.
Dodatki: Widzę, że masz co nieco po prawej stronie. Nawigacja jest przyjemna i prosta w obsłudze. Wyraźnie widoczna i przejrzysta. Ciekawi mnie jednak, poco Ci dwa linki do „zapamiętania”? W nawigacji masz podstronę „Bohaterowie”, ale nic w niej nie ma. Sytuacja podobna jak u Samanty. Proszę, uzupełnij to, dzięki temu będzie przyjemniej :) Ponadto masz spis rozdziałów. To bardzo mi się podoba na każdym blogu, więc za to masz wielki bezdyskusyjny punkt! Również miło widzieć link na facebooka, na którym informujesz czytelników o nowych notkach. Ostatnio życie przeniosło się właśnie na tę twarzksiążkę, więc jak najbardziej popieram taki zorganizowany system informacyjny :) Widzę, że oświadczenie także widnieje w dodatkach. Szkoda jednak, że takie samo jak na Samancie. Rozumiem, że chcesz przekazać to samo, ale zawsze to lepiej wygląda, gdy jest napisane innymi słowami. Ponadto widnieje tu ten sam błąd, o którym mówiłam przy poprzedniej ocenie – powinien być przecinek przed „gdy” – „poinformować gdy pojawi się coś nowego”. Proponuję to poprawić, zanim nie sprawdzę kolejnych blogów, bo będę za to obcinać punkty. Idąc dalej, mamy Sponsorów oraz linki z polecanymi i moje oceny . W sumie masz za tę część 3/5 pkt.
Oczywiście poprawione notki mogę wysłać Ci na mail.
Dobrze, wygląda na to, że Gilderoy wybronił się na 51 punktów, co znaczy, że ponownie otrzymujesz ZADOWALAJĄCY :) Gratuluję :D
PS. Proszę, popraw wszystkie błędy i to oświadczenie.
Nastrój:
tagi:
1 komentarzy Następne 1 Poprzednie
|
ZuzaMponiedziałek, 22.sierpnia.2011, 20:17 83.28.222.44
|
|
|
Saro, skup się na tej poprawności, bo to naprawdę ważne dla czytelnika. I powodzenia!
Możesz zajrzeć do mnie: http://notatkiozyciu.blox.pl
|
Szablon
Grafika & HTML: wykonała
Ladybug
Przy użyciu: Ego-Box, inspiracja theme wordpress
Więcej szablonów Ladybug znajdziecie na Lucky Star
Serwis Mylog
|
|
|